niedziela, 21 sierpnia 2016

Prolog

Nie wszystko układa się zawsze jak trzeba. Niektóre sytuacje są inne niż można by się spodziewać.  Kłamstwo nie zawsze oznacza ukrycie lub ograniczenie prawdy. Są rzeczy, które nie powinny dostać się na światło dzienne.  Jedną taką informację ukryli przed Nowicjuszem Rebecca Crane i Shaun Hastings na temat bliźniąt Frye. Do użytku były tylko ograniczone wspomnienia, ale chyba nawet to i lepiej, bo co jeżeli w siedzibie asasynów grasuje szpieg? Abstergo nie musi wiedzieć jak wyglądał żywot Asasynów w wiktoriańskim Londynie. Wystarczy, że znają go odpowiednie osoby.
  Co jeśli ktoś wynosi informacje poza organizację? Co jeśli Templariusze są już przed nimi? Czy znajomość pewnych wydarzeń ma tu jakąś wartość? Czy nie jest już za późno? Żeby poznać prawdę należy przejść po tej historii raz jeszcze, ale nie tej ograniczonej, tylko pełnej. Przenieśmy  się zatem do dnia 24 października roku 2015. Shaun i Rebbeca znaleźli się w gabinecie Isabelle Ardant. Zaczęli przeszukiwać dane z jej komputera.
 --Isabelle Ardant ma tu spotkanie za kilka godzin, ale nie pisze z kim.—Rebecca zamyśliła się na chwilę.
 --Nie jest napisane, Rebecco.  Ale sądzę, że wystarczy się tylko dobrze rozejrzeć. – Shaun obejrzał swoją dłoń.
 --Zaraz. Mieliście zdobyć informacje na temat lokalizacji Fragmentu Edenu w Londynie.—Jak zawsze nieodzowny towarzysz musi przypomnieć o nadrzędnych sprawach. Fragment Edenu, rzecz której pożądają Templariusze i trzeba im ją odebrać.
*                    *                    *


 --Masz odszukać Fragment Edenu we wspomnieniach Jacoba i Evie Frye. Bliźniąt z Bractwa Asasynów działającego w wiktoriańskim Londynie.—Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Żeby znaleźć ten Fragment nie potrzeba całych wspomnień, trzeba tylko odpowiednich fragmentów. Ale warto spojrzeć dalej, i wcześniej, i później… Najpierw może przestudiować rodzinę Frye? Tak, to chyba dobra myśl.
  Niepozorne zadanie może namieszać w głowach. A jeżeli Abstergo wpadło na ten sam pomysł? Trzeba się śpieszyć, zanim będzie za późno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz